19:23

Kobayashi wygrywa Willingen 5

Kobayashi wygrywa Willingen 5

Za nami kolejny emocjonujący weekend w skokach narciarskich. Do mistrzostw świata zdecydowanie bliżej niż dalej, dlatego zawodnicy przy każdej możliwej okazji będą chcieli pokazać rywalom, że są mocni. Działo się działo podczas mini turnieju Willlingen 5.

Sobotni konkurs przebiegł dość spokojnie, po pierwszej serii zarówno Kamil Stoch i Ryoyu Kobayashi po 144,5 metr, jednak to nasz rodak objął prowadzenie. Trzecia lokata przypadła Geigerowi, który zdaje się od Lahti nie zwalniać swego tempa. Można by rzec, że seria finałowa była przewidywalna, czołowa trójka zamieniła się wyłącznie miejscami na podium. Triumfował młody Niemiec przed Ryoyu i Kamilem.
Nasza nacja była wyjątkowo mocna, bowiem Kubacki i Żyla uplasowali się tuż za podium. Hula zdobył kilka punktów lądując na 22 miejscu. Powodów do radośni nie mieli jednak Jakub Wolny, oraz Maciek Kot, którzy uplasowali się odpowiednio na 33 i 37 miejscu.
Markus Eisebichler, który dotychczas triumfował w turnieju, stracił swoją szansę na wygraną, nie kwalifikując się do drugiej serii. Była to nie lada sensacja, Niemiec dotychczas na treningach radził sobie bardzo dobrze.

Niedziela zaskoczyła, a raczej to Ryoyu Kobayashi przeskoczył wszystkich. Młody Japończyk nie oddał prowadzenia od początku konkursu w pierwszej serii lądując na 143 metrze, wyprzedzając tym samym trzech biało czerwonych, odpowiednio Żyłę, Kubackiego i Stocha.

Seria finałowa nie była wcale mniej zaskakująca, bowiem wczoraj radzący sobie Markus Eisenbichler awansował z ósmej lokaty na drugie miejsce, pokazując, że nie tak łatwo z nim wygrać (wykluczając z tego grona Kobayashiego). Piotr Żyła utrzymał swoje miejsce na podium, zajmując trzecie miejsce.
Ostateczną nagrodę w wysokości 25 tys. euro za cały turniej Willingen 5 zgarnął Ryoyu Kobayashi, plasując się przed Żyłą i Geigerem.

Do nieudanych występów dzisiejszy konkurs zdecydowanie może zaliczyć Maciek Kot, który zakończył swój udział w konkursie na 30 miejscu. Kilka godzin po konkursie zamieścił wpis na twitterze informujący kibiców o przejściu do COC-u.


Trzymamy zatem kciuki za Maćka i życzymy szybkiego powrotu do formy.




ENG:

Another weekend of ski jumping is behind us. Now we countdown to the World Championships, that is why ski jumpers want to use every possible occasion to train and show the rivals that they can achieve something more. That is why Willingen 5 was very emotional and unexpected. 

Saturday's competition went quite easily, after the first jumps both Kamil Stoch and Ryoyu Kobayashi of 144.5m, but our representative was the one who took the lead. The third was Geiger who is still in great shape after Lahti. We could assume that the final round would be predictable, the top 3 only switched places - young German outran Ryoyu and Kamil. 
Our team was strong - Kubacki and Zyla ended up just behind the podium. Hula gained few points as well because he ended up in the 22nd place. Nevertheless, Jakub Wolny and Maciej Kot had no reasons to celebrate - they finished the competition in 33th and 37th place. 

Markus Eisenbichler who was on the lead in Willingen 5, lost his chance to win when he did not qualified to the final round. It was a shocking message because German jumped well during the training sessions. 

Sunday surprised us... actually Ryoyu Kobayashi jumped over other athletes. Young Japanese took the lead during the first round when he jumped 143m. He outran three polish ski jumpers - Zyla, Kubacki and Stoch. 

The final round was not boring, either. Markus Eisenbichler did not let his rivals the reason to be happy. He 'jumped' from eighth to the second place showing that it is not to easy to win with him (excluding Kobayashi). Piotr Zyla stayed on the podium, he finished in the third place. 
The final prize of Willingen 5 tournament (25,000 Euro) was given to Ryoyu Kobayashi who outran Zyla and Geiger. 

Unfortunately, Maciej Kot did not achieve good results, he finished the competition in the 30th place. Couple hours after the Sunday's competition he posted on his Twitter account, that he would take a part in the Continental Cup competitions. 

We keep our fingers crossed for Maciek and we wish him the best!



R. Kobayashi/ fot. FIS Ski Jumping


Źródła:
skijumping.pl
wiedza własna
twitter Maciej Kot.

19:48

Mroźny weekend w Iron Mountain

Mroźny weekend w Iron Mountain


W ten weekend Puchar Kontynentalny zawitał do USA. Pobyt w Stanach Zjednoczonych zaczął się dla skoczków od komplikacji - piątkowy trening oraz konkurs zostały przeniesione na kolejny dzień z powodów dość banalnych, mianowicie warunki pogodowe.

Sobota była dość pracowita dla sportowców, bowiem tego dnia odbyły się aż dwa konkursy. Serie finałowe nie odbyły się bez niespodzianek, bowiem czym są skoki narciarskie bez dyskwalifikacji? DSQ pojawiło się przy dwóch nazwiskach - Robert Lock (UK) i Lukas Gasienica (USA) nie oddali ani jednego konkursowego skoku. Pierwszy konkurs był po raz kolejny powodem radości dla Norwegów. Robin Pedersen (133m i 139m) oraz Thomas Aasen Markeng (125m i 135.5m) zakończyli pierwszy konkurs na podium. Lepszy od nich okazał się jedynie Niemiec, Pius Paschke (128.5m i 139m). Najlepszym z Polaków okazał się Andrzej Stękała, który zakończył konkurs na ósmej pozycji.

Drugi konkurs udowodnił nam, że jeśli chodzi o Puchar Kontynentalny, Norwedzy oraz Austriacy są w tym sezonie nie do pokonania. Po oddaniu dwóch długich skoków (129.5m i 134m), Thomas Aasen Markeng stanął na najwyższym stopniu podium. Tuż za nim znaleźli się dwaj Austriacy - Stefan Huber (139m i 123.5m) i Markus Schiffner (126.5m i 126m). Za podium znalazł się Marius Lindvik, wyprzedzając Aleksandra Zniszczoła o 3.4 punkta.

Ostatni dzień zmagań nie miał już tak napiętego grafiku - tego dnia odbyła się jedynie seria próbna oraz jeden konkurs. W serii próbnej górował Thomas Aasen Markeng, który po oddaniu skoku na 132.5m wyprzedził dwóch Słoweńców - Zaka Mogela i Tilena Bartola. Jeśli chodzi o konkurs, to Norwedzy po raz kolejny mieli powody do radości. Tym razem do Marius Lindvik okazał się najlepszy. Oprócz niego, miejsca na podium zajęli Markus Schiffner i Zak Mogel. Najlepszy z Polaków, Aleksander Zniszczoł zakończył konkurs na ósmym miejscu.

Marius Lindvik/ fot. FIS Ski


This weekend CoC 'visited' USA. The visit in the United States began with a complication - Friday's training and competition were postponed to Saturday. The cause of that was obvious - weather conditions.

Saturday was quite busy for ski jumpers because there were two competitions and a training round. The competition would not be a competition without disqualifications - DSQ appeared next to two surnames - Robert Lock (UK) and Lukas Gasienica (USA) did not have the opportunity to jump. The first competition was a reason to be happy for Norwegians. Robin Pedersen (133m and 139m) and Thomas Aasen Markeng (125m and 135.5m) ended up on the podium. The only ski jumper who was better than that duo was Pius Paschke (128.5m and 139m). The best of Polish was Andrzej Stekala who ended up in the eighth place.

The second competition proved, that when it comes to CoC, Norwegians and Austrians are our main competitors. After two good jumps (129.5m and 134m), Thomas Aasen Markeng ended up as a winner. The two other places were taken by Stefan Huber (139m and 123.5m) and Markus Schiffner (126.5m and 126m). Marius Lindvik ended up the fourth, outrunning Aleksander Zniszczol by 3.4 points.

The last day of competitions was not so busy - there was only a training round and the competition. The winner of trial round was, again, Thomas Aasen Markeng who after a jump of 132.5m outran two Slovenians - Zak Mogel and Tilen Bartol. When it comes to the competition, Marius Lindvik won it. On the podium there were also Markus Schiffner and Zak Mogel. The best of Team Poland, Aleksander Zniszczol, ended up in the eighth place.

Thomas Aasen Markeng/ fot. Ole Mathis Nedrejord



Źródła:
FIS Ski, wiedza własna 

12:53

Pod Lupą: Still not big in Japan

Pod Lupą: Still not big in Japan

Forfang po raz kolejny nie zawodzi fanów jego vlogów. Tym razem chłopak zabrał nas ze sobą na zawody do Sapporo, które odbyły się zaledwie tydzień temu, czym udowadnia, że szybki montaż tego typu filmików to dla niego nie problem.

Filmik z Japonii różni się nieco od pozostałych vlogów - nie mamy okazji towarzyszyć Forfangowi na skoczni. Jednak sportowiec nie pozwala nam się nudzić, zabierając nas do innych miejsc w Japońskim mieście. Jeśli chodzi o jakość i wykonanie, Johann zasługuje na brawa. Po raz kolejny mamy okazję obejrzeć filmik z angielskimi napisami, dobrze zmontowany i w dobrej jakości.

Co prawda dla Johanna Forfanga weekend w Sapporo nie był specjalnie szczęśliwy, jednak nie żałuje wyjazdu. A wy obejrzeliście już nowy filmik Norwega? Możecie go obejrzeć tutaj:


ENG:
Once again, Forfang does not let his vlogs' fans down. This time, he took us with him to see the competitions in Sapporo which took place only a week ago. In this way, he proves that quick vlogs montage is not a big deal for him. 

The vlog from Japan is quite different from the others - we did not have the opportunity to see Johann competing on the hill. However, ski jumper does not want us to be bored and he took us to the different places in the Japanese city. When it comes to the quality and montage, Johann deserves applause. Once again, we have the opportunity to watch an HD-quality vlog with English subtitles in it. 

For Johann Forfang the weekend in Sapporo was not that good when it comes to jumping but he does not regret going there. Have you watched Norwegian's new vlog? You can do it here:



19:02

Pierwsze loty w 2019 - Oberstdorf

Pierwsze loty w 2019 - Oberstdorf

Piątek w Obersdorfie musiał być dla skoczków bardzo wyczerpująym dniem. Zaplanowano na niego 2 serie próbne, kwalifikację i konkurs indywidualny. Skoki na mamucie wiązały sie z powrotem Daniela Andre Tande, który rozpoczął weekend z przytupem, wygrywając jedną z serii próbnych, druga padła łupem Stefana Krafta. Kwalifikacje należały do innego z Norwegów, Johanna Andre Forfanga, który uzyskał 222,5 m. Ten lot pozwolił na wyprzedzenie Timiego Zajca i Roberta Johannsona. Najlepszy z Polaków Dawid Kubacki zajął 5miejce. Do konkursu awansowało 4 Polaków: Kubacki, Stoch (7), Żyła (15) i Wolny(26).

Pierwsza seria konkursowa ułożyła się dla naszych reprezentantów znakomicie. Na pozycji lidera zameldował się Kamil Stoch. Seria finałowa należała jednak do Timiego Zajca, który po raz kolejny poprawił swój rekord życiowy. Debiutujący na mamuciej skoczni Słoweniec pofrunął na odległość 233,5 m, co pozwoliło na pierwsze zwycięstwo w karierze młodego zawodnika. Na drugie miejsce awansował Dawid Kubacki, a na najniższym stopniu podium uplasował się Markus Eisenbichler.  Tuż za podium znalazł się Piotr Żyła, który w drugiej serii wyprzedził Kamila Stocha. Znaczący spadek zanotował Jakub Wolny, który po skoku wynoszącym 180,5 m zakończył zmagania na 25 lokacie.

Friday's podium - Dawid Kubacki, Timi Zajc, Markus Eisenbichler/ fot. FIS

Sobotni konkurs odbył się bez większych problemów. Niespodzianką był brak kwalifikacji Wellingera oraz Fannemela - Niemiec skoczył 173 m, a Norweg 136 m. Serię kwalifikacyjną wygrał kolega z drużyny Wellingera, Markus Eisenbichler, wyprzedzając drugiego Kobayashiego o 6.3 punktu. Najlepszym z Polaków okazał się Dawid Kubacki, który zakończył kwalifikacje na 8 miejscu.

Pierwsza seria zapowiadała się bardzo dobrze dla Piotrka Żyły, który po oddaniu skoku na 218.5 m znalazł się na drugim miejscu. Wielki powrót zaliczył także Kobayashi, który prowadził po pierwszej serii, wyprzedzając Żyłę i Eisenbichlera. Rundę pierwszą po raz kolejny na wysokiej pozycji zakończył Timi Zajc (6 miejsce). Druga seria konkursowa nie była już tak szczęśliwa dla reprezentanta biało-czerwonych. Polak po raz kolejny zakończył konkurs na 4 miejscu. Na podium znaleźli się Ryoyu Kobayashi, który po raz 10 sięgnął po zwycięstwo, Markus Eisenbichler oraz Stefan Kraft.

Niedzielne zmagania na mamucie w Obersdorfie zdecydowanie należały do Polaków. Już w kwalifikacjach nasi skoczkowie dali przedsmak tego co zobaczyliśmy w konkursie. Do konkursu nie zakwalifikował się Paweł Wąsek (171 m; 47. miejsce) i Stefan Hula (163,5 m; 51. miejsce). Pozostali Polacy uplasowali się w pierwszej piętnastce kwalifikacji.

Tomas Vancura/ fot. FIS

Na początku pierwszej serii konkursowej rozpętała się burza śnieżna. Jednak po parudziesięciu minutach warunki uspokoiły się i można było dokończyć pierwszą, a potem rozegrać drugą serię. Po pierwszej serii najwyżej z Polaków uplasował się Jakub Wolny (3. miejsce; 216 m). Upadek zaliczył Tomas Vancura, który całe szczęście zakończył konkurs bez większych obrażeń. W drugiej serii Polacy zdeklasowali rywali zajmując miejsca w pierwszej szóstce konkursu. Trzydzieste drugie w karierze i pierwsze w tym sezonie zwycięstwo odniósł Kamil Stoch (227,5 m). Na najniższym stopniu podium stanął Dawid Kubacki (228,5 m). Tuż za pierwszą trójką uplasował się Piotr Żyła (220,5 m), dla którego liczba 4 była liczą przewodnią tego weekendu. Jakub Wolny (211,5 m) zajął szóste miejsce.


ENG:
Friday in Oberstdorf must have been an exhausting day for all ski jumpers. They had two trial jumps, qualifications and individual competition. Jumping on a big hill was connected with big come-back of Daniel Andre Tande, who won the first trial round. The second trial round was a victory of Stefan Kraft. Qualifications were a victory of other Norwegian, Johann Andre Forfang, who jumped 222.5 m. His jump let him outrun Timi Zajc and Robert Johansson. The best of Team Poland was Dawid Kubacki who ended up in the fifth place. 4 polish ski jumpers qualified to the competition: Kubacki, Stoch (7), Zyla (15) and Wolny (26).

The first competition round was really lucky for our representatives. Kamil Stoch was a leader, but the final round belonged to Timi Zajc who once again reached his personal best. Debuting on the big hill Slovenian jumped 233.5 m which allowed him to win his first competition. Dawid Kubacki ended up on the second place and the last place on the podium was taken by Markus Eisenbichler. Piotr Zyla ended up the fourth, while he outran Kamil Stoch in the final round. Jakub Wolny fell to 25th place with his short 180.5 m jump.

Saturday's competition took place without any problems. The biggest surprise was the fact that Wellinger and Fannemel did not qualified to the competition - German jumped 173 m and Norwegian jumped 136 m. Wellinger's teammate, Markus Eisenbichler, won the qualification outrunning Kobayashi by 6.3 points. The best of Team Poland was, again, Dawid Kubacki, who ended up oh the 8th place.

Andreas Wellinger/ for. FIS

The first round was very promising for Piotr Zyla who after his jump of 218.5 m ended up in the second place. There was also a big come-back of Kobayashi, who was a leader after the first round outrunning Zyla and Eisenbichler. Again, Timi Zajc was on the 6th place after the first round. The second round wasn't that lucky anymore for Zyla. Polish ski jumper ended up, again, in the fourth place. Ryoyu Kobayashi won for the tenth time this season, and Markus Eisenbichler and Stefan Kraft ended on the podium.

Sunday's competing on the big hill in Oberstdorf was great for polish ski jumpers. Our representatives jumped well in the qualification. Only two ski jumpers did not qualified for the competition: Pawel Wasek (171 m; 47th place) and Stefan Hula (163.5 m; 51st place). The rest of Polish ended up in the top 12.

In the beginning of the first round, a snowstorm began. After almost an hour, the weather conditions improved and it was possible to end the first round. After this round, Jakub Wolny was the best of Team Poland (third place). Unfortunately, Tomas Vancura ended his jumps with a fall - but he managed to finish the round without any injuries. In the final round, polish ski jumpers ended up on the top 6. It was the 32nd victory of Kamil Stoch (227.5 m). Piotr Zyla ended up, AGAIN, in the fourth place. Also, Jakub Wolny was the sixth which was his personal best.

Jakub Wolny/ fot. FIS



POST NAPISANY PRZEZ HANIĘ ORAZ KAROLINĘ

Źródła:
FIS Ski Jumping, Berkutschi, wiedza własna


15:13

Kadry na sezon 2018/19: Słowenia

Kadry na sezon 2018/19: Słowenia


Kadra A:
fot. Christian Bier
Imię i nazwisko: Tilen Bartol
Klub: SSK Sam Ihan
Data urodzenia: 17.04.1997
Debiut w PŚ: 29.12.2015 (Oberstdorf)
Rekord życiowy: 247,5m (Planica)


fot. Anze Malovhr
Imię i nazwisko: Jernej Damjan
Klub: SSK Sam Ihan
Data urodzenia: 28.05.1983
Debiut w PŚ: 10.01.2004 (Liberec)
Rekord życiowy: 228,5m (Tauplitz)


fot. Christian Bier
Imię i nazwisko: Domen Prevc
Klub: SK Triglav Kranj
Data urodzenia: 04.06.1999
Debiut w PŚ: 22.11.2015 (Klingenthal)
Rekord życiowy: 243,5m (Vikersund)


fot. FIS Ski
Imię i nazwisko: Peter Prevc
Klub: SK Triglav Kranj
Data urodzenia: 20.09.1992
Debiut w PŚ: 05.12.2009 (Lillehammer)
Rekord życiowy: 250,0m (Vikersund)


fot. W3LiveNews
Imię i nazwisko: Anze Semenic
Klub: NSK Trzic FMG
Data urodzenia: 01.08.1993
Debiut w PŚ: 09.01.2013 (Wisła)
Rekord życiowy: 238,0m (Vikersund)




Kadra młodzieżowa A:


fot. FIS SKI
Imię i nazwisko: Ziga Jelar
Klub: SK Triglav Kranj
Data urodzenia: 22.10.1997
Debiut w PŚ: 23.02.2016 (Kuopio)
Rekord życiowy: 230,0m (Planica)


fot. Christian Bier
Imię i nazwisko: Anze Lanisek
Klub: SKK Menges
Data urodzenia: 20.04.1996
Debiut w PŚ: 21.03.2014 (Planica)
Rekord życiowy: 218,0m (Vikersund)


fot. Berkutschi
Imię i nazwisko: Bor Pavlovcic
Klub: ND Ratece Planica
Data urodzenia: 27.06.1998
Debiut w PŚ: 30.01.2016 (Sapporo)
Rekord życiowy: 230,0m (Planica)


fot. Vaaju
Imię i nazwisko: Timi Zajc
Klub: SSK Ljubno BTC
Data urodzenia: 26.04.2000
Debiut w PŚ: 02.12.2017 (Niżny Tagił)
Rekord życiowy: ---------





Źródła:
wiedza własna, FIS 

17:08

Weekend w Sapporo

Weekend w Sapporo

Szczytowa forma Krafta, rekord skoczni w wykonaniu Stocha, Timi Zajc na podium, dyskwalifikacje, tak można wiele wymieniać. Trzeba przyznać, że zawody w Japonii należały do jednych z bardziej emocjonujących. Wielu zawodnikom na pewno dokuczał jet lag, a kibice musieli wstawać o świcie i w środku nocy aby obejrzeć zawody, to ich ulubieni zawodnicy na pewno nie zawiedli. Przynajmniej nie polscy skoczkowie. Bowiem w sobotę, przeziębiony Kamil Stoch ustanowił nowy rekord skoczni równy 148,5 m. Jak sam mówił, myślał, że nie wyląduje, o czym może świadczyć jego reakcja po oddanym skoku. Oba konkursy przebiegały bardzo sprawnie, jednak byłoby dziwne gdyby Sepp Gratzer nie sypnął żadnymi dyskwalifikacjami, które kolejno otrzymali: Naito Tomofumie (Japonia), Michaił Nazarow (Rosja) oraz Robin Pedersen (Norwegia).
Jak spisali się nasi zawodnicy? Można powiedzieć, że bardzo dobrze bo pomimo braku Macieja Kota w drugiej serii pierwszego konkursu, tak w drugim wszyscy nasi zawodnicy wzięli udział w dwóch seriach konkursowych. O pechu jedynie może mówić Piotr Żyła, który ex aequo z Halvorem Egnerem Granerudem zajął czwarte miejsce. Na podium stanęli:
1. Stefan Kraft 248,2 pkt (135,0 / 128,5 m)
2. Timi Zajc 238,4 pkt (138,5 / 125,0 m)
3. Ryoyu Kobayashi 236,6 pkt (139,5 / 127,0 m)
Timi Zajc/ fot. FIS Ski

Nasi zawodnicy zajęli poszczególne miejsca:
4. Piotr Żyła 236,1 pkt (139,5 / 127,0 m)
6. Kamil Stoch 232,2 pkt (126,5 / 131,5 m)
12. Dawid Kubacki 221,5 pkt (127,5 / 130,5 m)
21. Maciej Kot 200,4 pkt (125,0 / 119,5 m)
25. Stefan Hula 193,9 pkt (124,0 / 118,0 m)
30. Jakub Wolny 175,5 pkt (119,0 / 110,5 m)

Zmieniła się także klasyfikacja generalna, w której wyprzedzony został nasz rodak, Kamil Stoch.
1. Ryoyu Kobayashi, 1233 pkt
2. Stefan Kraft, 781 pkt
3. Kamil Stoch, 744 pkt
4. Piotr Żyła, 677 pkt
5. Dawid Kubacki, 592 pkt 

Jak widać Stefan Kraft idealnie czasowo trafił w formę, myślicie że da radę coś ugrać na MŚ? 
Następne zawody odbędą się już w nadchodzący weekend w Oberstdorfie.
Stefan Kraft/ fot. FIS Ski



ENG:
Great shape of Kraft, Stoch's new hill record, Timi Zajc on the podium, disqualifications. We can keep it counting like that. But we need to agree, that competitions in Japan were pretty emotional. Many ski jumpers struggled with jet lag and the fans needed to wake up early and in the middle of the night to watch the competitions. Ski jumpers did not let them down. At least polish ski jumpers. On Saturday, ill Kamil Stoch beat the hill record (148.5 m). He said, we was not sure whether he can land safely, that's why his reaction was so shocking. Both competitions ended up without any problems. However, it would be weird if Sepp Gratzer has not disqualified any of ski jumpers. That is why Naito Tomofumie, Michail Nazarow and Robin Pedersen were disqualified.
What about Polish team? We can admit that they did a good job. Despite the fact that Kot did not qualified to the final round if the first competition, all of Polish took a part in both rounds in Sunday's competition. The only 'unlucky' athlete was Piotr Zyla, who ended up on the fourth place ex aequo with Halvor Egner Granerud. The podium was the following:
1. Stefan Kraft 248,2 pkt (135,0 / 128,5 m)
2. Timi Zajc 238,4 pkt (138,5 / 125,0 m)
3. Ryoyu Kobayashi 236,6 pkt (139,5 / 127,0 m)
Ryoyu Kobayashi/ fot. FIS Ski

Our contestants ended up in the following places:
4. Piotr Żyła 236,1 pkt (139,5 / 127,0 m)
6. Kamil Stoch 232,2 pkt (126,5 / 131,5 m)
12. Dawid Kubacki 221,5 pkt (127,5 / 130,5 m)
21. Maciej Kot 200,4 pkt (125,0 / 119,5 m)
25. Stefan Hula 193,9 pkt (124,0 / 118,0 m)
30. Jakub Wolny 175,5 pkt (119,0 / 110,5 m)

Also, the GC of the World Cup has changed:
1. Ryoyu Kobayashi, 1233 pkt
2. Stefan Kraft, 781 pkt
3. Kamil Stoch, 744 pkt
4. Piotr Żyła, 677 pkt
5. Dawid Kubacki, 592 pkt

We all can admit that Stefan Kraft is in the perfect shape for the World Championships. The next competitions will take place in Oberstdorf. 




źródła:
wiedza własna
sport.interia.pl

19:16

Podsumowanie CoC w Planicy

Podsumowanie CoC w Planicy

W Pucharze Kontynetalnym tym razem zabrakło zawodników, którzy w zawodach tej rangi zajmują czołowe lokaty, a wszystko z powodu rozgrywających się równolegle Mistrzostw Świata Juniorów w Lahti. Do Planicy zawitało pięciu reprezentantów Polski. Aleksander Zniszczoł plasował się w czołówce. Nieco gorzej było z pozostałymi naszymi zawodnikami.

Proponuję pominąć serie treningową i od razu przejść do wyników pierwszej serii próbnej rozegranej w Planicy. Wygrał ją Bor Pavlovicic, który był tuż przed swoim rodakiem, Jurijem Tepesem. Czołową piątkę dopełnili odpowiednio: Pius Paschke, Martin Hamann oraz Mackenzie Boyd- Clowes. Olek Zniszczął zajął w niej 15 miejsce, na 19 lokacie zameldował się Przemysław Kantyka. Klemens Murańska był 30, Andrzej Stękała 2 lokaty niżej a Bartosz Czyż wyprzedził jedynie Gibsona Huntera z USA.

W pierwszej serii sobotniego konkursu wzięło udiał 55 zawodników. Konkurs padł łupem Bora Pavlovicia. Reprezentant gospodarzy uplasował się przed Andreasem Granerudem Buskumem i Jurijem Tepesem. Najlepszym z Polaków był Olek Zniszczoł na wysokiej piątej pozycji, w serii finałowej oglądać mogliśmy jeszcze Andrzeja Stękałę, który zakończył zmagania na 21 lokacie oraz Przemysława Kantykę, który był 25.

Bor Pavlovcic/ fot. FIS Ski

W niedzielę swoje aspirację do walki w konkursie, a przynajmniej w serii próbnej pokazał kolejny ze słoweńskich zawodników. Rok Justin wygrał serię próbną przed Mackenziem Boyd- Clowsem i Martinem Hammanem. W czołowej 30 znalazłby się jedynie Aleksander Zniszczoł.

W konkursie poszło naszym zawodnikom odrobinę lepiej. Po pierwszej serii Aleksander Zniszczoł był liderem, a do drugiej serii awansowali także Przemysław Kantyka i Andrzej Stękała. W rundzie finałowej niestety nie było już tak kolorowo. Olek nie utrymał prowadzenia i ostatecznie zameldował się na szóstej pozycji. Konkurs wygrał Martin Hamann przed Borem Pavlovciciem i Andreasem Granerudem Buskumem. Ostatecznie Przemysław Kantyka zajął 27 lokatę, a Andrzej Stękała 19.



ENG:
This time in CoC competition there was a lack of the best ski jumpers, who competed at the same time at JWSC in Lahti. In Planica, we were able to watch five polish ski jumpers. Aleksander Zniszczol was in the top, the rest of boys ended up with lower places.

Shall we skip the training session and start with the trial round of the competition. Bor Pavlovcic was in the first place and outran his teammate, Jurij Tepes. The top five was the following: Pavlovcic, Tepes, Pius Paschke, Martin Hamann and Mackienzie Boyd-Clowes. Olek Zniszczol was 15th, and Przemyslaw Kantyka was 19th. Klemens Muranka ended up the 30th, Andrzej Stekala was two places lower and Bartosz Czyz outran only American Gibson Hunter.

In the first round of Saturday's competition, 55 ski jumpers took a part. The winner of that competition was Bor Pavlovcic. Home athlete outran Andreas Granerud Buskum and Jurij Tepes. The best of the polish team was Aleksander Zniszczol with his 5th place. In the final round, we also watched Andrzej Stekala (21st place) and Przemek Kantyka (25th place).

In Sunday's competition, Rok Justin showed his aspirations to win the competition. He outran Mackenzie Boyd-Clowes and Martin Hamann. In the top 30, there was only one polish contestant - Aleksander Zniszczol.

During the competition, polish ski jumpers did a good job. After the first round, Aleksander Zniszczol was a leader, Przemyslaw Kantyka and Andrzej Stekala qualified to the final round. The final round was not so lucky. Olek Zniszczol ended up in the sixth place. The winner of that competition was Martin Hamann who outran Bor Pavlovcic and Andreas Granerud Buskum. Przemyslaw kantyka ended up the 27th and Andrzej Stekala ended up in the 19th place.

Andreas Granerud Buskum, Bor Pavlovcic, Jurij Tepes/ fot. Hopplandslaget



Źródło: skijumping.pl
informacja własna

19:16

Podsumowanie weekendu w Zakopanem

Podsumowanie weekendu w Zakopanem

Weekend w Zakopanem stanął pod znakiem wiatru w plecy i tańca z belkami. W trakcie sobotniego konkursu, kibice złożyli hołd Prezydentowi Gdańska, śp. Pawłowi Adamowiczowi. Zgromadzeni na skoczni w trakcie przerwy pomiędzy pierwszą, a drugą serią konkursową stworzyli "światełko do nieba" przy akompaniamencie piosenki "Aleją Gwiazd". Podczas zawodów zrezygnowano z oprawy muzycznej.

Punktualnie o godzinie 16:15 rozpoczęły  się kwalifikację. Zawodnikom towarzyszył wiatr w plecy i nasilające się opady śniegu. Najlepszym okazał się Norweg, Johann Andre Forfang, skokiem na odległość 138,5 m zapewnił sobie wygraną w postaci 3000 ChF. Wszyscy startujący Polacy awansowali do pierwszej serii niedzielnego konkursu. Tuż po zakończeniu kwalifikacji trener, Stefan Horngaher, podał skład na rywalizację drużynową. W drużynówce wystartowali: Piotr Żyła, Maciej Kot, Kamil Stoch i Dawid Kubacki.

W sobotę Niemcy swoją paradę do zwycięstwa rozpoczęli skokiem Karla Geigera na odległość 137m. Nasi reprezentaci po pierwszej serii znajdowali się na czwartym miejscu. W serii finałowej Niemcy nadal szli jak burza po zwycięstwo. Markus Eisenblichler mógł przez jakiś czas cieszyć się z rekordu Wielkiej Krokwi, gdy pofrunął na 143 metr. 3 runda serii finałowej należała do najbardziej emocjonujących.

Przeżyliśmy chwilę grozy, gdy David Siegel po locie w okolicę 143 metra nie utrzymał równowagi. Wyglądało to bardzo groźnie. Teraz już wiemy, że zerwał on więzadła krzyżowe w kolanie i niestety nie zobaczymy go do końca sezonu. Sytuację wykorzystali Austriacy którzy zbliżyli się do Niemców na niespełna 2 pkt. Jednak w ostatecznym rozrachunku przegrali z reprezentacją Niemiec o 0,1pkt. Polacy, dzięki dyskwalifikacji Forfanga, zakończyli konkurs na trzecim miejscu.  Dawid Kubacki w serii finałowej poszybował na odległość 143,5 metra, co zostało oficjalnym rekordem Wielkiej Krokwi.
Team Austria, Team Germany and Team Poland/ fot. FIS Ski

Niedziela miała należeć do Polaków, wszystko na to wskazywało. Po pierwszej serii najlepszym z Polaków był Stefan Hula, który plasował się na 9 lokacie. Liderem był Stefan Kraft przed Japończykiem Sato i Norwegiem Granerudem. Do finałowej rundy awansowali : 16 na półmetku Dawid Kubacki, który znalazł się przed Jakubem Wolnym i Pawłem Wąskiem. 25 miejsce należało do Piotrka Żyły, a Maciej Kot był ostatnim, któy awans do drugiej serii wywalczył. Druga seria równoznaczna z nowym odcinkiem tańca z belkami i wielkimi nispodziankami. Dawid Kubacki ostatecznie uplasował się na 12 pozycji, co pozwoliło mu zostać najlepszym Polakiem w konkursie. Największy awans zanotował Johann Andre Forfang, który z 19 lokaty znalazł się tuż poza podium.  Na najniższym stopniu podium stanął poraz pierwszy w karierze stanął najniższy w stawce Yukiya Sato. Wygrał Stefan Kraft, a na drugiej pozycji znalazł się norweski wąsacz- Robert Johannson. Pierwsze punkty Pucharu Świata zdobył Paweł Wąsek.

Kolejne zawody odbędą się w Sapporo. Miejmy nadzieję, że japoński klimat, toalety i skocznie będą szczęśliwe dla naszych reprezentantów.




ENG:
Weekend in Zakopane was a matter of weather and 'dancing' with the gates. During the Saturday's competition, fans paid the tribute for the President of Gdansk City - Paweł Adamowicz. The crowd from the hill made a light tribute with a song 'Aleja Gwiazd' between first and final round. This time FIS competition was without music.

At 16:15 pm the qualification began. There was a strong back wind and it was snowing. The best of the best was Norwegian Johann Andre Forfang with his jump of 138,5 m. He won the qualification and gained 3000 ChF. All of the Polish ski jumpers qualified to the Sunday's competition. After the qualifications, Stefan Horngacher announced the team-Poland for team competition: Piotr Zyla, Maciej Kot, Kamil Stoch and Dawid Kubacki.

Johann Andre Forfang / fot. Hopplandslaget

On Saturday, Germans started their 'path for a victory' with Karl Geiger's jump of 137 m. After the first round, the Polish team was in the fourth place. In the final round, German ski jumpers were even closer to their victory. Markus Eisenbichler jumped 143 m, which was a new hill record. 3 jump-round of the final round was one of the most emotional rounds.

We all went quiet when David Siegel after his jump of 143 m did not manage to land appropriately. It looked dangerous. Now, it is confirmed that he broke a cruciate ligament and it means the end of season 2018/2019 for him. Austrians decided to seize the opportunity and get closer to the German team. Finally, they lost with Germans by 0.1 points. Polish Team, thanks to the disqualification of Johann Andre Forfang, ended up on the third place. Dawid Kubacki jumped 143.5 m and it was a new hill record.

Sunday was supposed to be a good day for the Polish team. Stefan Hula was the best on the team after the first round (9th place). The leader was Stefan Kraft, the second - Sato, and the third - Granerud. In the final round following Polish ski jumpers competed: Dawid Kubacki, Jakub Wolny, Pawel Wasek, Piotr Zyla, Maciej Kot. Finally, Dawid Kubacki ended up on the 12th place and was the best Polish ski jumper. The highest advancement belonged to Johann Andre Forfang, who jumped from 19th to the fourth place. The third was the shortest ski jumper Yukiya Sato. Stefan Kraft won the competition and the last place on the podium was taken by Robert Johansson. Pawel Wasek gained his first points for the World Cup GS.

Next competitions will take place in Sapporo. We hope, that the Japanese vibe, toilets and hills will be lucky for our contestants this time.





Żródła:
FIS Ski, Berkutschi, wiedza własna.

17:55

Clemens Aigner triumfuje w Sapporo

Clemens Aigner triumfuje w Sapporo


Ten weekend był zdecydowanie jednym z najcięższych weekendów dla skoczków biorących udział w Pucharze Kontynentalnym. Przczyniły się do tego nie tylko strefy czasowe, ale fakt, że w Sapporo odbyły się aż trzy konkursy.

Szczęśliwcem weekendu w Japoni okazał się po raz kolejny Austriak, Clemens Aigner, który nie dał szans za zdobycie najwyższego miejsca na podium innym skoczkom. Wyjątkowo udany był dla sportowca ostatni konkurs, gdzie po oddaniu dwóch długich skoków (144 m oraz 138 m), Aigner wyprzedził drugiego Robina Pedersena aż o 32.6 punktu.

Dobrze spisali się także reprezentanci kadry Niemieckiej - Andreas Wank stanął na drugim miejscu podium w pierwszym konkursie, natomiast Martin Hamann przez kolejne dwa konkursy zamykał podium. Warto też zauważyć, że na podium ostatnich siedmiu konkursów Pucharu Kontynentalnego, Niemcy dawali o sobie znać.

Ze wględu na konkursy Pucharu Świata w Zakopanem, Polscy skoczkowie nie wystartowali w zawodach Pucharu Kontynentalnego w Sapporo.

Kolejne konkursy CoC odbędą się w Planicy już w najbliższy weekend.
Clemens Aigner/ fot. FIS Ski



ENG:
This weekend was definitely one of the most exhausting weekends for ski jumpers competing in the Continental Cup. It was not only the time sphere's fault but also the fact that there were three competitions in Sapporo.

The 'lucky' athlete of the weekend was Austrian Clemens Aigner who did not allow any other ski jumper to win the competitions. The special competition for his was the last one, where after two good jumps (144 m and 138 m) he outran Robin Pedersen by 32.6 points.

Also, German ski jumpers did a good job in Sapporo - Andreas Wank ended up on the second place in the first competitions, whereas Martin Hamann took the last place on the podium in the following two competitions. It is also worth mentioning, that German ski jumpers ended up on the Continental Cup's podium in seven competitions in a row.

Because of the World Cup in Zakopane, polish ski jumpers did not compete in the Continental Cup in Sapporo.

Next CoC competitions will take place in Planica next weekend.






Źródła:
FIS Ski, Berkutschi, Wiedza Własna

19:29

Kobayashi triumfuje w 67. Turnieju Czterech Skoczni!

Kobayashi triumfuje w 67. Turnieju Czterech Skoczni!

Niedzielny konkurs w Bischofshofen zakończył 67. edycję Turnieju Czterech Skoczni. Ryoyu Kobayashi wygrywając cztery konkursy cyklu dołączył do elitarnego grona Svena Hannawalda i Kamila Stocha. Japończyk jest pierwszym nieeuropejskim zawodnikiem, któremu udała się ta sztuka.

Bischofshofen powitało nas anomaliami pogodowymi, przez które zostały przełożone kwalifikacje. Ostatecznie kwalifikacje rozegrano w niedzielę. Zwyciężył w nich Markus Eisenbichler (143 m). Podium uzupełnili Robert Johansson (143 m) i Ryoyu Kobayashi (131,5 m). Z Polaków najlepszy był Dawid Kubacki, który skokiem na 145 metr pobił rekord Skoczni im. Paula Asserleitnera. Oprócz Kubackiego do konkursu zakwalifikowali się: Piotr Żyła, Kamil Stoch, Stefan Hula, Jakub Wolny oraz Maciej Kot.

Konkurs wygrał Ryoyu Kobayashi (137,5 m), drugie miejsce zajął Dawid Kubacki (130 m), a na trzecim uplasował się Stefan Kraft (131,5 m). Końcową klasyfikację Turnieju Czterech Skoczni wygrał Ryoyu Kobayashi. Za nim znalazło się dwóch Niemców: Markus Einsenbichler na drugim miejscu i Stephan Leyhe na trzecim. Tuż za podium znalazł się Dawid Kubacki. Szóste miejsce zajął Kamil Stoch. Pozostali Polacy: Piotr Żyła (19. miejsce), Jakub Wolny (29. miejsce), Stefan Hula (36. miejsce), Aleksander Zniszczoł (51. miejsce) i Maciej Kot (66. miejsce).

Markus Eisenbichler, Stephan Leyhe/ fot. FIS Ski Jumping



ENG:
Sunday's competition in Bischofshofen ended the 67th edition of the 4 Hills Tournament. Ryoyu Kobayashi by winning all of the four competitions of the tournament joined Sven Hannawald and Kamil Stoch. Japanese is the first non-European athlete who did that.

Ski jumpers' visit Bischofshofen started with bad weather conditions, due to which the qualifications were postponed to Sunday. Markus Eisenbichler (143 m) won the qualifications. On the podium were also Robert Johansson (143 m) and Ryoyu Kobayashi (131,5 m). The best Polish ski jumper was Dawid Kubacki whos jump was a new hill record (145 m). Also, Piotr Zyla, Kamil Stoch, Stefan Hula, Jakub Wolny and Maciej Kot qualified to Sunday's competition.

Ryoyu Kobayashi (137,5 m) won the competition. Dawid Kubacki (130 m) ended up on the second place. The last place on the podium was taken by Stefan Kraft (131,5 m). According to the final GC of the 4 Hills Tournament, Ryoyu Kobayashi was the best ski jumper. Two other places on the podium were taken by German ski jumpers - Markus Eisenbichler and Stephan Leyhe. Dawid Kubacki ended up in the fourth place. Kamil Stoch ended up in the 6th place. Other Polish ski jumpers: Piotr Zyla (19th place),  Jakub Wolny (29th place), Stefan Hula (36th place), Aleksander Zniszczol (51th place) and Maciej Kot (66th place).

Ryoyu Kobayashi/ fot. FIS Ski Jumping



źródła: fis-ski.com; skijumping.pl
Copyright © 2016 Gate No. 18 , Blogger